PRZEPIS NA STAROPOLSKIE NALEŚNIKI ZWYKŁE - cała prawda o naleśnikach



STAROPOLSKIE NALEŚNIKI ZWYKŁE - jedyne takie, najlepsze.

Przepis na naleśniki.


Lekki, smaczny i łatwy w przygotowaniu obiad, podwieczorek bądź kolacja? Odpowiedź może być tylko jedna. Absolutnie fantastyczne naleśniki przyrządzone na sposób staropolski :) Podane w wersji deserowej lub wytrawnej. Przepis podstawowy, zwykły - w wersji na słodko do ciasta można dodać 2 łyżki cukru.

Cała prawda o naleśnikach, oczywista ;)
Naleśniki powinno smażyć się na cienkiej patelni, a samo ciasto zwykło być rzadkie. Nalewamy na patelnię bardzo mało, żeby rozlało się cienko po całej powierzchni. Pamiętać należy o uprzednim wysmarowaniu dna patelni świeżym, dobrej jakości smalcem wieprzowym bądź masłem (najlepiej sklarowanym).

Kiedy naleśnik się podsmaży i zaczyna się  podnosić, delikatnie przekładamy go na talerz bądź odwracamy na drugą stronę i chwilę jeszcze smażymy.

W zależności od przeznaczenia, naleśniki smażymy z jednej lub z dwóch stron - mianowicie, jeżeli naleśniki przeznaczamy na torty, babki, puddingi bądź kluski do zup, to obsmażamy je z dwóch stron, w przeciwnym razie  tylko z jednej strony. Np. :



NALEŚNIKI PRZEKŁADANE MASĄ OWOCOWĄ  Z CUKREM


Przygotowujemy ciasto naleśnikowe wg. przepisu poniżej, smażymy tylko z jednej strony. Podsmażoną stronę smarujemy cienko konfiturami bez soku, marmoladą lub dobrze wysmażonymi powidłami i składamy w trójkąty lub w kształcie książki, smarujemy masłem, obsypujemy cukrem i smażymy na gorącej patelni z masłem. Podsmażone z jednej strony, przekładamy na drugą. Gotowe.

Polecam ślicznie przepis, korzystajcie i ulepszajcie go! 
Pięknie pozdrawiam :) K.K.

SKŁĄDNIKI :
  • 3 szklanki mleka (może być woda gazowana bądź zwykła)
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 2 jajka
  • 1/2 łyżki miękkiego masła
  • szczypta soli
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka cukru (2 łyżki więcej w wersji deserowej)
  • tłuszcz do smażenia
Z tej ilości składników wyjdzie ok. 20 naleśników

PRZYGOTOWANIE:

Krok 1.
Oddzielamy żółtka od białek, z białek ubijamy pianę.

Krok 2.
Ucieramy żółtka z solą, cukrem oraz masłem, cały czas mieszając, powoli wlewamy mleko, dokładnie rozprowadzamy. Następnie wlewamy to wszystko do  miseczki z 2 szklankami mąki pszennej i 1 łyżką mąki ziemniaczanej i dokładnie wszystko mieszamy, rozcierając powstałe ewentualnie grudki, dodajemy pianę z białek, delikatnie mieszamy.

Rozgrzewamy patelnię, smarujemy cieniutką warstwą tłuszczu, nalewamy porcje ciasta i rozprowadzamy po całej patelni.

Gdy naleśnik się podsmaży przewracamy na drugą stronę i dosmażamy lub przekładamy go na talerz i gotowe.



NALEŚNIKI Z SEREM


Przygotowujemy ciasto wg. przepisu powyżej, smażymy tylko z jednej strony. Kiedy wszystkie naleśniki będą już gotowe, podsmażoną stronę smarujemy farszem serowym, składamy w kształcie książki i podsmażamy z dwóch stron.
Na nadzienie : 200 g gładkiego twarogu, dodajemy ok. 2 łyżki lekko rozpuszczonego masła, 2 żółtka, 1 łyżkę cukru i szczyptę soli - wszystko dokładnie ucieramy. Można dodać rodzynki, cynamon. Osobno podajemy gęstą śmietanę i ewentualnie cukier i mielony cynamon do posypania gotowych naleśników.

Smacznego :)




6 komentarzy:

  1. Wiosnę widzę, wiosnę czuję ;)
    Nie wiem dlaczego, ale właśnie na widok tych naleśników tak mi się wiosna skojarzyła hihi.
    To chyba przez tą zimę i mróz coraz większy mam takie omamy xD
    Pyszna rzecz, u nas ile byśmy nie zrobili, to do dnia następnego ani jeden nie zostaje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja już nie mogę doczekać się wiosny, więc być może jakieś siły zadziałały na zdjęcie ;) ...naleśniki wołają 'wiosno, wiosno, wiosno...ach to ty!' Znaczy - kiedy w końcu przyjdziesz ;) hihi

      Placki w szczególności :)))


      Usuń
  2. Nie cierpię zimy i nawet nie wiem, jak to wyrazić i to tak mam od dzieciaka :) W domu od małego wszyscy się dziwili, że nie ciągnie mnie do śniegu i lepienia bałwana hehehe.
    Lwy nie lubią zimy, więc czemu tu się dziwić ;)

    Byle do wiosny, byle do wiosny, a placki robiliśmy już parę razy, a tak jak kiedyś wspomniałem, tym razem było więcej niż trzy dla mnie xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i u nas też odbyło się smażenie :)
      Choć nie wiem, czy impreza się liczy...nie było tarcia ziemniaków - malakser odbębnił całą robotę ;) hihi. Kiedyś to było inaczej...ścieranie ziemniaków na małych oczkach...nie kończąca się opowieść ;)


      Usuń
    2. Te z Twojego przepisu ostatnimi czasy robimy co tydzień :)
      Miodzio przepis, a że chłopaki teraz na studiach, to dla mnie trochę więcej zostaje hehehe.
      W ub. piątek, to nawet na sobotę trochę nam zostało. Poleciały na chwilę do mikrofali, a potem już było po nich xD

      Usuń
    3. Ogromną radość sprawił mi Twój komentarz :) Cieszę się, ciepło pozdrawiam! :)

      Usuń

Przetwory domowe i inne wyroby tradycyjne

Grill i posiłki na świeżym powietrzu

Święta i uroczystości domowe

Copyright © 2016 MOJA KSIĄŻKA KUCHARSKA , Blogger